poniedziałek, 28 listopada 2011

Złote Gody

Oj brakuje mi czasu dla siebie i moich pasji - stąd takie milczenie z mojej strony przez kilka tygodni...

Ale nie był to okres zupełnie bezowocny! Ostatnio miałam przyjemność zrobić zaproszenia na uroczystość z okazji 50-lecia zawarcia związku małżeńskiego.

Miało być skromnie. Złoty, połyskujący papier, ozdobne tłoczenia i uwielbiane przeze mnie ręcznie robione różyczki. Centralną część zaproszeń wypełnił spersonalizowany napis.










A tak na koniec dziękuję pierwszym odwiedzającym mój blog - szczególnie tym co pozostawiają po sobie ślad w postaci wpisów -  to mobilizuje i dodaje skrzydeł!  Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz